A gdybym powiedziała Ci, że nie napiszę już więcej listów?
A gdybym powiedziała Ci, że już mnie nie ma?
Czy przejąłbyś się moim zniknięciem?
Przejąłbyś się tak zwyczajnie? Po ludzku?
A może obeszłoby cię to dotykiem wiatru?
Jestem cieniem i tak zostanie.
O moim zniknięciu nie pisną słowem.
Bo przecież nie wystawia się sztuki ze spokojnych śmierci.
Utknęłam w ruchomych piaskach,
które szponami wciągają mnie w swoje trzewia.
Nie mogąc się wydostać, krzyczę ciszą o pomoc.
Ni widu, ni słychu.
Planuję scenariusz.
Moje przedstawienie musi trwać.
Improwizuję.
Próbuję, lecz wciąż stoję w miejscu.
Jestem śpiewakiem bez głosu, tancerzem bez nóg.
Wszystko mnie dusi, odbiera tlen, gasnę, niknę.
Scenariusz?
Scenariusz.
Nie znam tekstu.
Nie znam roli.
Nie wiem kim mam być.
Kogo gram?
Jedyne co wiem, to to, że... to przedstawienie będzie wystawione tylko raz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz